Długo oczekiwana przeze mnie kolejna odsłona kultowej już gry z serii Command & Conquare: Red Alert 3. uruchamiam grę i już na początku zonk menu ładuje się dość długo. Muzyka to nic innego jak podrasowana wersja tej z Red Alert-a 2, ale to akurat dobrze się prezentuje. Ustawiłem sobie grafikę i odpalam pierwszą misję i ... znowu zonk. Takiego pokazu slajdów dawno nie widziałem. Wymagania graficzne są potworne jak się chce pograć na wysokich detalach. Na szczęście grafikę można dowolnie ustawić ręcznie. Zaczyna się rozgrywka i okazuje się że w grze dodano zupełnie nowe jednostki posiadające jakieś dziwne nadprzyrodzone zdolności np. śmigłowiec u chinoli zmieniający się jak jakiś "transformers" w maszynę kroczącą czy statek niszczyciel u amerykanów, który potrafi jeździć po lądzie. Normalnie
MASAKRA 
. Co to w ogóle ma być. Daleko tej wersji do grywalności z RA2. Takie elementy zamiast przyciągnąć to wręcz odrzuca . Czekam teraz na Command & Conquer: Generals 2 która ma się ukazać za jakiś czas. Mam tylko nadzieję że tej wersji EA nie spierniczy tak jak RA3.